„Dlaczego to właśnie ja zachorowałam?” To pytanie, na które żaden rodzic nie jest przygotowany, aby je usłyszeć z ust własnego dziecka
Zbiórka: www.pomagam.cancerfighters.pl/zbiorka/maja-gura/
Sześcioletnia Maja przez wiele tygodni zmagała się z objawami, które nie dawały się jednoznacznie wyjaśnić. Ból pojawiał się w różnych częściach ciała i stał się początkiem długiego procesu poszukiwania jego przyczyny.
Rozpoznawano kolejno zapalenie gardła, zapalenie ucha, grypę, podejrzenie mononukleozy, poinfekcyjne zapalenie płuc, a także powiększenie śledziony. Żadne z tych rozpoznań nie tłumaczyło jednak stanu dziecka.
Pytania nie znikały, a towarzysząca im niepewność narastała z dnia na dzień. W styczniu pojawiło się rozpoznanie najcięższe: ostra białaczka limfoblastyczna.
Leczenie od początku przebiega z powikłaniami. Ospa wietrzna, która u dzieci zazwyczaj ma łagodny przebieg, w przypadku Mai stała się poważnym zagrożeniem. Dodatkowo rozpoznano hipoglikemię.
Konieczne było czasowe wstrzymanie chemioterapii. Gdy sytuacja zaczęła się stabilizować i pojawiła się możliwość powrotu do leczenia, doszło do nagłego spadku poziomu cukru do wartości 30. Maja przestała reagować na bodźce, była wiotka, nie poruszała się i nie mówiła. To był kolejny moment, w którym wszystko zatrzymało się na nowo.
Wymuszona izolacja jest dla niej szczególnie trudna. Tęskni za codziennością, która została nagle przerwana. Każda procedura medyczna jest dla niej obciążeniem emocjonalnym. Maja się boi. Jest bardzo wrażliwa i uważna, a jej świadomość sytuacji sprawia, że strach nie znika, lecz narasta.
Te doświadczenia skupiają się wokół jednego celu, którym od momentu diagnozy pozostaje leczenie i odzyskanie przyszłości
—
Pamiętaj o nas i przekaż 1,5% na walkę z rakiem! KRS 0000581036